Jedzenie w Izraelu jest u podstaw lewantyńskie — ten sam hummus, tahini, pita i sałatki co w całym regionie — z warstwami dodanymi przez społeczności żydowskie z Jemenu, Maroka, Iraku, Polski, Etiopii, Rosji i innych miejsc oraz przez kuchnię palestyńską, starszą od tego wszystkiego. Przypisywanie konkretnych dań bywa politycznie sporne i warto o tym wiedzieć.
Hummus
Nie dip, lecz posiłek, podawany ciepły w płytkiej misce z zagłębieniem na oliwę, przybrany całą ciecierzycą, ful, grzybami albo jajkiem, jedzony z pitą i surową cebulą, zwykle przed czternastą. Hummusija nie podaje prawie nic innego. Każde miasto ma lokal, przy którym ludzie będą się upierać, i drugi, który odrzucą.
Śniadanie
Izraelskie śniadanie, spadek po kibucach, to jajka, kilka sałatek, sery, chleb, oliwki i kawa, i jest ogromne. Szakszuka, jajka duszone w pikantnym sosie pomidorowo-paprykowym, przyszła z Afryki Północnej i jada się ją cały dzień.
Jedzenie uliczne
Falafel w picie z sałatką, tahini i piklami to standardowy tani posiłek. Sabich, danie Żydów irackich ze smażonego bakłażana, jajka na twardo, sałatki, marynaty amba z mango i tahini w picie, jest lepszy. Do tego szawarma, jachnun i malawach z Jemenu oraz bałkańskie bureki.
Targi
Machane Jehuda w Jerozolimie oraz Carmel i Lewinsky w Tel Awiwie są centrami jedzenia, a wszystkie trzy zmieniają się wieczorem w dzielnice restauracyjne. Na targu widać obok siebie kuchnie poszczególnych społeczności.
Słodycze
Knafeh, malabi, chałwa na plastry, rugelach z jerozolimskiej piekarni Marzipan, sprzedawane ciepłe, i sufganijot na Chanukę.
Koszerność
Lokale koszerne nie łączą mięsa z nabiałem, więc restauracja mięsna nie ma sera ani śmietany, a mleczna nie ma mięsa. Wiele zamyka na szabat. Lokale niekoszerne są liczne w Tel Awiwie i Hajfie, a rzadsze w Jerozolimie. Restauracje arabskie działają normalnie w soboty, co warto wiedzieć.
Napoje
Izraelskie wino poprawiło się od lat osiemdziesiątych nie do poznania, zwłaszcza z Golanu i Gór Judzkich. Piwa rzemieślnicze są wszędzie. Kawa to albo mocna botz po turecku, albo cafe hafuch w stylu włoskim, i traktuje się ją poważnie.
Gdzie jeść tanio
Hummusija, budka z falafelem albo sabichem i stragan na targu mieszczą się poniżej dziesięciu dolarów i są lepsze niż większość restauracji za potrójną cenę. Ceny restauracyjne w Tel Awiwie są naprawdę wysokie, a to, co najciekawsze, dzieje się w tanim końcu tej sceny.